11-latka spod Poznania podbija „The Voice Kids”. Oliwia Golańska spełnia swoje muzyczne marzenia

Ma zaledwie 11 lat, a już zachwyca publiczność i trenerów programu The Voice Kids. Oliwia Golańska z Poznania udowadnia, że determinacja i pasja mogą prowadzić do spełniania marzeń – nawet tych największych. O swojej drodze do sukcesu opowiedziała w programie „Hej Poznań”.

 

Młoda wokalistka pojawiła się w najnowszej edycji popularnego talent show i już podczas przesłuchań w ciemno przyciągnęła uwagę jurorów. Wykonując utwór „Na morze dnie” z bajki Mała Syrenka, doprowadziła do odwrócenia dwóch foteli – Blanki i Cleo. Ostatecznie zdecydowała się dołączyć do drużyny Blanki, kierując się, jak sama podkreśla, jej ciepłem i pozytywną energią.

 

Droga Oliwii do tego momentu nie była jednak przypadkowa. To już jej druga próba w programie. Kilka lat wcześniej, jako ośmiolatka, nie zdołała przekonać trenerów. Zamiast się zniechęcić, postanowiła wrócić silniejsza.

 

– „To był mój cel, żeby obrócić te fotele. Właśnie po to tu przyszłam” – przyznaje.

 

Tym razem marzenie stało się rzeczywistością, a radość po występie trudno było ukryć.

 

Śpiew towarzyszy jej od najmłodszych lat. Swoją przygodę rozpoczęła już jako pięciolatka, biorąc udział w konkursach i występach szkolnych. Z czasem pojawiły się także większe sceny i nowe doświadczenia. Jednym z nich była rola w musicalu „Matilda” w Teatrze Kameralnym w Bydgoszczy, gdzie mogła połączyć dwie największe pasje – śpiew i aktorstwo.

 

– „Granie i śpiewanie to moje marzenie. Nie potrafiłabym wybrać, co wolę, bo kocham jedno i drugie” – mówi młoda artystka.

 

Choć scena jest jej żywiołem, Oliwia pozostaje zwyczajną uczennicą. Na co dzień chodzi do szkoły, spotyka się z przyjaciółmi i spędza czas z rodziną. Jak sama przyznaje, stara się zachować równowagę między nauką a rozwijaniem talentu, choć nie zawsze jest to łatwe.

 

W programie „The Voice Kids” jej przygoda trwa nadal. Przed nią kolejne etapy, w tym tzw. „bitwy”, które – jak mówi – są mniej stresujące niż przesłuchania w ciemno, bo na scenie nie jest się już samemu. Młoda wokalistka ma też swoje sprawdzone sposoby na opanowanie tremy – przed występami wycisza się, skupia na oddechu i stara się nie analizować nadchodzącego momentu.

 

Oliwia nie ukrywa, że ma ambitne plany na przyszłość. Marzy o wydaniu własnej płyty, występach na dużych scenach, a nawet o udziale w Konkursie Piosenki Eurowizji.

 

– „Chciałabym kiedyś śpiewać na wielkich scenach i pojechać na Eurowizję” – podkreśla.

 

Na razie skupia się na dalszej pracy i rozwijaniu swoich umiejętności. Jedno jest pewne – jej talent i determinacja sprawiają, że o Oliwii Golańskiej spod Poznania może być jeszcze bardzo głośno.