Kupowanie kosmetyków nie musi być drogie i szkodzić środowisku

 

Często zaglądając w zakamarki łazienkowych półek czy kosmetyczek znaleźć można mnóstwo kosmetyków, które nie nadają się do dalszego używania, bo termin ich przydatności upłynął lub kosmetyk zdążył wyschnąć. Taka sytuacja, może zdarzyć się każdemu, jednak kobiety mają szczególne upodobanie do posiadania zbyt dużej ilości kosmetyków, które z czasem się marnują. Jak przechowywać kosmetyki? Jak długo? Jak wyzbyć się pokusy nadmiernego kupowania?

 

Zakupowy szał może dotknąć każdego. Jednak kobiety są szczególnymi mistrzyniami w kupowaniu różnego rodzaju kosmetyków, często w nadmiarowych ilościach. Kierują się wówczas myśleniem – „wszystko się przyda”, co zazwyczaj kończy się jedynie pełnym koszem na śmieci. Warto zatem wdrążyć w swoje życie kilka przydatnych rad, które pozwolą oszczędzać nie tylko kosmetyki, ale również przeznaczane na nie wydatki.

 

Po pierwsze – nie powinno kierować się popularnymi reklamami. Często wybór kosmetyku w dużej mierze zależy od tego, co aktualnie wydaje sie modne lub zwyczajnie ładnie się prezentuje. Aby nie wpaść w pułapkę reklamy, warto przemyśleć, czy dany kosmetyk rzeczywiście jest dla mnie? Czy odpowiada moim potrzebom? Czy będzie rzeczywiście przydatny? Obraz przedstawiany w reklamach jest z reguły wyretuszowany i mylący. Patrząc na reklamy, których aktorkami są młode i piękne kobiety lub wysportowani mężczyźni, odczuwamy chęć wyglądania podobnie. Dlatego właśnie przedstawiane produkty tak kuszą. Trzeba pamiętać, że właśnie taka jest rola reklamy, a my powinniśmy robić zakupy z głową.

 

Co za tym idzie, warto kupować mniej. Są na to różne sposoby i to od nas zależy, który z nich wybierzemy. Możemy wyznaczać sobie co miesięczny fundusz, który przeznaczymy na kosmetyki. Inną metodą jest stawianie na produkty, które mogą być różnorodnie używane, np. szminka do ust, może stać się również różem do policzków. Pomocna może okazać się lista zakupów, wówczas wiemy co dokładnie chcemy kupić, a nasza uwaga nie jest rozproszona w kierunku innych kosmetyków. Można także przyjąć zasadę dostosowywania zakupów do pór roku i kupować kosmetyki odpowiednie do sezonu.

 

Kosmetyki i ekologia mogą iść w parze. Rozwiązaniem są kosmetyki ekologiczne, czyli takie, które w swoim składzie zawierają składniki, pochodzące z certyfikowanych upraw ekologicznych. Są bezpieczne, nie uczulają, nie podrażniają skóry, pakowane są w równie ekologiczne buteleczki i pudełeczka. Dodatkowo nie są one testowane na zwierzętach. Choć są mniej trwałe i mają krótszy termin przydatności do użycia, naturalność składników i ekologia przemawiaja na ich korzyść.

 

W przypadku wszystkich typów kosmetyków kluczowy jest termin przydatności. Płyny i kremy mają krótki termin zużycia, natomiast wszelkiego rodzaju pudry możemy używać znacznie dłużej. Najkrócej skorzystamy z tuszu do rzęs, który należy wyrzucić po trzech miesiącach, ponieważ ma tendencję do szybszego wysychania, niż inne produkty. Eyeliner ma również krótki termin przydatności – około półroczny . Ze sproszkowanych cieni do powiek będziemy cieszyć się dużo dłużej ze względu na ich suchy charakter. Jeśli chodzi o balsamy, okres ich używania zależy przede wszystkim od rodzaju opakowania. Buteleczka z pompką wytrzyma nawet rok, podczas gdy krem w zakręcanym słoiku można używać do 6 lub 9 miesięcy. Należy pamiętać, że używanie przeterminowanych kosmetyków może skończyć się poważnymi problemami skórnymi. Powinno się zatem zapisywać daty otwarcia i przyglądać sie dokładnie terminom przydatności.

 

W dłuższym korzystaniu z kupionych kosmetyków pomoże odpowiednie przechowywanie – w chłodnym i suchym miejscu, bez nadmiernego światła słonecznego, ponieważ jest ono dla artykułów szczególnie szkodliwe ze względu na emisję ciepła, która prowadzi do wysychania. Z kolei wilgoć pomaga w rozmnażaniu bakterii. Na rozwój bakterii wpływa także dzielenie się kosmetykami, dlatego warto unikać wspólnego korzystania z tych samych preparatów.

 

Aby uniknąć nadmiernego kupowania kosmetyków, należy wykorzystywać otwarte opakowania do końca. Okazuje się, że z opakowań, z których teoretycznie więcej nie da się „wycisnąć”, możemy uzyskać co najmniej kilka dodatkowych aplikacji. W związku z tym istnieje kilka sposobów na całkowite wykorzystanie kosmetyków. W przypadku słoiczków z kremem podczas pierwszego otwarcia, można wykorzystać krem zebrany na folii oddzielającej pokrywkę od pojemniczka. Z kremem lub podkładem w tubce działamy podobnie jak z pastą do zębów. Zwijamy tubkę od końcówki w kierunku wieczka, przesuwając do przodu resztki kosmetyku, następnie odcinamy górę tubki i wyjmujemy krem z zagłębienia przy nakrętce. Zdecydowanie trudniej jest wydobyć resztki kremu z opakowań z pompką, ale może się to udać przy energicznym potrząsaniu butelką, a gdy to zawiedzie, należy zdemontować aplikator i wytrząsnąć zawartość ze środka na dłoń. W przypadku kremów w butelkach najlepiej działa postawienie ich do góry dnem. Do szamponów i odżywek dodajemy odrobinkę wody, ale tylko tyle, aby można je było wydostać ze środka przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich właściwości. Woda (w tym przypadku wyłącznie ciepła) działa najlepiej na błyszczyki – kiedy włożymy go do wody na kilka minut – produkt spłynie na dno pojemniczka lub blisko wieczka.

 

Ostatnim sposobem na oszczędzanie i jednoczesne niekupowanie zbędnych kosmetyków jest używanie próbek. W gazetach czy na różnego rodzaju stoiskach często otrzymujemy darmowe próbki, które zamiast od razu wykorzystać, trafiają na półkę i pozostają tam do czasu, kiedy będą musiały trafić do kosza na śmieci. Najlepiej od razu wykorzystywać takie próbki. To szybka i przede wszystkim darmowa możliwość skorzystania z wybranego kosmetyku, która pozwala na sprawdzenie, czy dany produkt odpowiada naszym preferencjom bez konieczności zakupu całego opakowania.

 

 

autorka: N. Fekser